od Przemyśla po Białystok

 

Grupa: 2-18 osób

Termin: dowolny

 

 

Poniższa trasa, to plon moich kilkunastoletnich podróży i poszukiwań. To także najpiękniejszy, w moim odczuci, fragment naszego kraju, niezasłużenie nazywany ścianą wschodnią. Zdecydowanie wolę zwać go Polskim Orientem. Dlaczego? Gdy pojedziemy, sami się przekonacie.

Poniższą trasę składającą się z 60 miejscowości, podzieliłem dla Waszej wygody na 14 dni. Możemy więc przejechać ją w całości lub podzielić na etapy. Możecie też wybrać sobie dni Was interesujące, a nawet skompilować własną trasę, w oparciu o poniższe elementy.

I dopiero wtedy, po ustaleniu szczegółów wyjazdu oraz liczby osób, jestem w stanie podać Wam swoją cenę. Poproszę więc o gratyfikację za usługi pilota-przewodnika oraz o pokrycie moich kosztów.

Nie zarabiam bowiem ani grosza na pośrednictwie dotyczącym transportu, noclegów, wyżywienia, biletów wstępu itp. Te elementy będziecie w pełni dostosowywać do swoich potrzeb, preferencji, gustów i wymagań. Oczywiście jestem w stanie podpowiedzieć gdzie można fajnie spać i zjeść.

Zapraszam więc serdecznie na nasz polski Wschód, gdyż ten bez najmniejszych dla mnie wątpliwości, także is good!

 

 

 

1 dzień

Przemyśl – prastare miasto zwane małym Lwowem, o urzekającym położeniu oraz historii i zabytkach sięgających dziewiątego wieku! Chlubi się także unikatowym Muzeum Dzwonów i Fajek, ponadto wieloreligijnością i wielokulturowością oraz przyjaźnią z dobrym wojakiem Szwejkiem.

 

 

2 dzień

Kalników  – czyli stolica „polskiej Ukrainy”.

Chotyniec – drewniana perła architektury cerkiewnej doceniona nawet przez UNESCO.

Młyny – czyli jak to z tym hymnem było?

Wielkie Oczy – miejscowość trzech kultur, trzech religii i trzech świątyń, co stanowi prawdziwy ewenement. Tu naprawdę robi się wielkie oczy.

Radruż – kolejna perła architektury drewnianej z listy UNESCO.

Nowiny Horynieckie – polską Fatimą zwane.

 

 

3 dzień

Horyniec Zdrój – centrum Roztocza Wschodniego, centralne uzdrowisko rolników – czyli kurort na samym końcu Polski, posiadający ciekawą historię i kilka osobliwości.

Brusno Stare i Nowe – kilkadziesiąt lat temu kamieniarze bruśnieńscy robili furorę nie tylko w naszym kraju. Dziś mało kto o nich pamięta, a wieś wydaje się być na końcu świata. I dobrze, gdyż klimat ledwie już stojącej cerkwi oraz niesamowitego cmentarza, inaczej by się nie zachował.

Moczary – ruiny prastarego monasteru z konotacjami świętych Cyryla i Metodego.

Werhrata i Prusie – to opowieść o trudnym współżyciu polsko-ukraińskim, o ruinach średniowiecznego monasteru, o polichromii i ikonostasie w katolickim kościele oraz o Bracie Albercie Chmielowskim.

Siedliska – gniazdo Sapiehów, we wspomnieniach rodzinnych i literaturze wielokrotnie opisywane. Sto lat temu, za czasów księcia Pawła, wzór religijnej tolerancji. Do dziś chlubi się swoją przeszłością i niezwykłymi zabytkami, jak choćby cerkiewką św. Mikołaja na gotującej się wodzie pobudowanej. A jakby tego było mało, to skamieniałe drzewa sprzed kilku milionów lat zobaczyć tu można.

 

 

4 dzień

Tomaszów Lubelski – przygraniczne miasto z pogmatwaną historią oraz dwiema pięknymi świątyniami: ogromnym, drewnianym, barokowym kościołem i piękną prawosławną cerkwią.

Dołhobyczów – miejscowa prawosławna cerkiew nieodmiennie zachwyca wszystkich, a niezwykła historia kościoła katolickiego z ponad stuletnim skandalem obyczajowym w tle, nikogo nie pozostawia obojętnym.

Kryłów – miejsce osobliwe, z metryką IX wieku sięgające. Zachwyca ruinami zamku nieprawdopodobnie w zakolach Bugu posadowionego, który Tęczyńskich, Ostrorogów, Wiśniowieckich i Radziejowskich pamięta.

Gródek – czyli prastary gród Wołyń, z którego w 1018 Chrobry Ruś atakował. Ekscytuje zachowanymi wałami, położeniem oraz widokami Królewskiego Kąta.

Hrubieszów – miasto niezwykłe, na samiuśkim końcu Polski piórkiem i węglem wymalowane. Historia i współczesność koegzystują tu harmonicznie, a dawni jego mieszkańcy: Stanisław Staszic, Bolesław Prus, Abraham Stern i prof. dr Wiktor Zin, blasku przydają niegasnącego. A do tego jeszcze i cerkiew o architekturze, której na Zachodzie nie zobaczysz.

 

 

5 dzień

Na początek dwie niespodzianki, a skoro tak, to szczegółów oczywiście nie zdradzę. Śmiem jednak twierdzić, że zapadną Państwu w pamięć z pewnością.

Czermno – to dawny Czerwień, czyli centrum Grodów Czerwieńskich. Zarówno grodzisko jak i samo miejsce, nie pozwalają pozostać obojętnym.

Turkowice – prawosławny monaster Opieki Matki Bożej, ze swymi wielkimi świętościami oraz niełatwą historią.

Masłomęcz – to wyjątkowa, zrekonstruowana osada Gotów – plemienia żyjącego tu od II do IV wieku.

 

 

 

 

6 dzień

Jedną z najbardziej malowniczych dróg w kraju, biegnącą z Hrubieszowa wzdłuż Bugu oraz granic z Ukrainą i Białorusią, udamy się w kierunku północnym. W kilku miejscach zjedziemy nad brzegi tej najdłuższej dzikiej rzeki Europy, co wcale – jak się okaże – nie jest takie proste.

Horodło – miasteczko pełne kameralnych zabytków, z zawartą tu unią nieodłącznie się kojarzące, a więc z królem Jagiełłą i Wielkim Księciem Witoldem. Tutaj również rozstrzygały się losy czwartej żony króla, o cudzołóstwo oskarżanej.

Dubienka – to tutaj Kościuszko stoczył jedną z najsławniejszych bitew w czasie Powstania, choć dominujący zabytek tejże miejscowości sugeruje raczej co innego.

Uchańka – Kopiec Kościuszki na miejscu stoczonej bitwy.

Włodawa – miasto trzech kultur i trzech religii, leżące u zbiegu trzech granic, szczycące się swymi trzema wspaniałymi zabytkami.

 

 

7 dzień

Hanna – Centrum Religijno-Zabytkowe tej miejscowości zachwyci lub każe się mocno zastanowić, obojętnym jednak nikogo nie pozostawi.

Holeszów – Prawosławny Żeński Dom Zakonny św. Mikołaja Cudotwórcy.

Romanów – to dwór wraz z parkiem, a dziś muzeum, w którym urodził się i wychował król polskiej powieści dziwiętnastowiecznej – Józef Ignacy Kraszewski.

Sławatycze – miasto, w którym kilkadziesiąt lat temu katolicki ksiądz prawosławną cerkiew przed zburzeniem uratował. Współcześnie obydwie świątynie przydają miejscowości nieprzemijającego blasku.

Jabłeczna – prawosławny Stauropigialny Monaster Św. Onufrego, istniejący nieprzerwanie od roku 1498. Stanowi jedną z największych świętości naszej Cerkwi, ze względu na znajdujące się w nim ikony i relikwie. Niezwykle urzekające to miejsce, położone nad samym Bugiem i jego rozlewiskami, nieodmiennie skłaniające do zadumy i kontemplacji.

Zabłocie – niepowtarzalna architektonicznie cerkiew św. Mikołaja, z przepięknym wnętrzem.

 

 

8 dzień

Kodeń – usłyszymy tutaj, jak Mikołaj Sapieha samemu papieżowi cudowny obraz Matki Bożej ukradł i co z tego wynikło. Dowiemy się także o pogmatwanych mocno relacjach katolicko-prawosławnych. Przede wszystkim jednak nasycimy się przepięknie położonym rzymskokatolickim Sanktuarium Matki Bożej oraz urokiem kameralnej prawosławnej cerkwi.

Kostomłoty – stolica neounii, choć nie tylko. Miejsce o najbardziej zagmatwanej historii na naszej trasie. Zdecydowanie warte zachodu.

Terespol – w miejscowej cerkwi ikona Matki Bożej mirotoczyła, czyli płakała prawdziwymi łzami w roku 2010, lecząc nimi wszystkich wiernych, bez względu na narodowość i wyznanie.

Janów Podlaski – to przede wszystkim wspaniała stadnina koni arabskich, które bardzo ceni nie tylko Charlie Watts.

Podlaski Przełom Bugu – to jedno z najurokliwszych przyrodniczo i widokowo miejsc w naszym kraju. Panorama, która rozciąga się z jednej ze skarp – oraz związana z nią historia – dosłownie zapierają dech w piersi.

Drohiczyn – niewielkie miasto z metryką sięgająca VII wieku, miejsce koronacji jedynego króla Rusi. Jego zabytków oraz widoków jakie rozciągają się z góry zamkowej, nie powstydziłaby się niejedna turystyczna metropolia.

 

 

9 dzień

Mielnik – prastary ruski gród z ponad tysiącletnią historią, posadowiony na nadbużańskim wzgórzu. Chlubi się swymi dziejami, nietuzinkowymi zabytkami i widokami, ale także rezerwatem przyrody oraz kopalnią kredy, której panorama długo pozostaje w pamięci.

Niemirów – kiedyś prężne miasto, dziś wiejska osada typu miejskiego, na samiuśkim skraju Polski umiejscowiona. Spokojnie tu i urokliwie. Miejscowy prom łączy obydwie strony polskiego już tylko Bugu.

Tokary-Koterka – tej wsi, której druga połowa leży na Białorusi, ale przede wszystkim jej przepięknie położonej cerkwi, zapomnieć się nie da. Miejsce to, po objawieniu się Matki Bożej, stanowi ważny ośrodek pielgrzymkowy wyznawców Prawosławia.

Grabarka – niektórzy zwą ją Górą Krzyży lub prawosławną Częstochową. Główny ośrodek pielgrzymkowy polskiego Prawosławia, słynący mnóstwem cudów czynionych tu przez Bogarodzicę.

Zaleszany i Saki – dwie maleńkie sąsiadujące z sobą wsie, w których istnieją dwa monastery – odpowiednio żeński i męski – pobudowane w związku z cudownymi ikonami w nich się znajdującymi. Urok oraz ciepło mieszkujących tu mniszek i mnichów, pozostawiają wrażenie niezapomniane. O odczuciach duchowych to nawet już nie wspomnę.

 

 

10 dzień

Opaka i Policzna – już dalej zajechać się nie da, bo tuż obok granica, a i tak dojechać piaszczystą drogą ciężko. Na miejscu zaś maleńkie wsie, w których czas się zatrzymał. A w nich dwie cerkwie. Jedna stara, druga nowa. A jakie historie się z nimi wiążą!

Topiło – niegdyś było osadą pracowników leśnych. Położone jest w kompleksie Puszczy Białowieskiej, nad sztucznym zbiornikiem wodnym. Bogactwo fauny i flory tego akwenu, sprawiają wrażenie naturalnego jeziora w środku puszczy.

Hajnówka – to jedno z dwu miast naszego kraju, w którym zdecydowaną większość stanowią prawosławni. Najważniejszym jednak powodem wizyty tutaj, jest Sobór Trójcy Świętej. Architektury tej świątyni oraz jej wewnętrznego wystroju zapomnieć nie sposób, gdyż stanowi ewenement na skalę światową.

Białowieża – to centrum Puszczy Białowieskiej, to park leśny będący ongiś własnością Cara, to oczywiście i żubry.

 

 

11 dzień

Odrynki – to prawosławny skit świętych Antoniego i Teodozjusza Kijowsko-Pieczerskich, na nadnarwiańskich bagnach usytuowany, do którego dotrzemy 600-metrową kładką. Miejsce wyjątkowe, nie tylko na skalę polskiej ortodoksji. A jaka poza tym przyroda i widoki!

Kraina otwartych okiennic – czyli tradycyjnie zdobionych domów w podlaski strój.

Jałówka – lokowana na prośbę królowej Bony. Miasto miało rynek, pięć ulic, cerkiew i kościół. Dziś ciężko osadę znaleźć na mapie. Nadal jednak imponuje zabytkami, a cerkiew Podwyższenia Krzyża Pańskiego niezmiennie zachwyca swa wyjątkową architekturą.

Mostowlany – niezwykle urokliwa wieś nad Świsłoczą, w której urodził się Konstanty Kalinowski, czyli Kastuś Kalinouski, bohater narodowy Białorusi i jeden z przywódców Powstania Styczniowego. To także początek krainy dróg piaszczystych i brukowych.

Kruszyniany – kiedyś mieszkali tu prawosławni, Tatarzy i Żydzi. Dziś jest to centrum Tatarów polskich oraz siedziba Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej. Wieś znana ze swego drewnianego meczetu, muzułmańskiego cmentarza (mizaru) oraz prawosławnej cerkwi.

 

 

12 dzień

Krynki – drugiego takiego miasta w Polsce nie ma. Bo czy widzieliście kiedy sześciokątny rynek, z którego wychodzi 12 ulic? Krynki, to miasto trzech kultur, dwóch światyń i trzech religii.

Jurowlany – przygraniczne sioło, do którego dociera się piachem. Do czasów II wojny światowej miejscowość leżała na skrzyżowaniu ważnych dróg, między innymi tej „Gościńcem” zwanej, która łączyła kiedyś Krynki z Grodnem.

Poczopek – unikatowe na skalę kraju silvarium, czyli park leśny. Oprócz przyrody Puszczy Knyszyńskiej, zobaczymy tutaj wielu przedstawicieli latającej fauny, która ze względu na kontuzje już raczej nie lata – pozuje za to z godnością.

Kopna Góra – to arboretum, czyli ogród botaniczny dla drzew i krzewów utworzony. Podziwiamy go spacerując 4-kilometrową ścieżką dydaktyczną.

 

 

13 dzień

Supraśl – bezdyskusyjnie jedna z pereł Podlasia, zarówno pod względem krajobrazowym, przyrodniczym, historycznym, religijnym i pewnie jeszcze kilkoma innymi. Ominąć tego miejsca nie sposób, tak jak i nasycić się jego klimatem, knajpkami i pałacykami. Miasto posiada unikatowe muzea Ikon oraz Druku i Papiernictwa, ale przede wszystkim absolutnie wyjątkowy i niepowtarzalny, prawosławny monaster Zwiastowania Bogarodzicy. Jego architektura w kształcie twierdzy, a przede wszystkim freski – wywierają wrażenie dech w piersiach zapierające. Podobnie z resztą jak cudami słynąca ikona Supraskiej Matki Bożej. W sezonie letnim miasto pełni rolę kurortu i kąpieliska.

 

 

14 dzień

Białystok – stolica Podlasia, trzystutysięczna metropolia, w centrum której znajdziemy ogromny las, a nawet rezerwat przyrody. Miasto słynie z pysznego pałacu Branickich oraz współczesnych cerkwi prawosławnych, o absolutnie niepowtarzalnej i niezapomnianej architekturze.

 

 

 

 

the end, czyli wsio 😉

 

 

 

 

Copyright © Wschódisgood.pl. All Rights Reserved. | Created by Comp-Web Studio